Zmieniaj różnicę elektroujemności dwóch atomów. Mała różnica → wiązanie kowalencyjne niespolaryzowane; średnia → spolaryzowane; duża (≳1,7) → jonowe (elektron przechodzi do atomu bardziej elektroujemnego).
Co się właśnie stało?
Zwiększyłeś różnicę elektroujemności obu atomów. Wspólna para elektronowa przesunęła się ku atomowi bardziej elektroujemnemu, aż przy dużej przeszła w całości — powstały jony.
Kryterium typu wiązania (skala Paulinga):
— im większa różnica elektroujemności, tym bardziej niesymetryczny podział elektronów. To płynna skala, a nie ostra granica: progi 0,4 i 1,7 są umowne.
Co to znaczy w praktyce?
Mała ΔEN (atomy tego samego pierwiastka) → elektrony dzielone równo, brak biegunów. Średnia ΔEN → wiązanie spolaryzowane z ładunkami cząstkowymi (np. w ). Duża ΔEN → metal oddaje elektron niemetalowi, powstają jony (np. ):
Skąd „charakter jonowy" w procentach?
Realne wiązania są pośrednie. Pauling szacuje udział jonowy wzorem — dlatego nawet „jonowy" ma trochę charakteru kowalencyjnego, a granica typów jest umowna.
Po co Ci to na maturze:
Z układu okresowego odczytasz elektroujemności, policzysz ΔEN i od razu wskażesz typ wiązania oraz kierunek ładunków cząstkowych. Chwyt: porównaj ΔEN z progami 0,4 i 1,7 i sprawdź, który atom jest bardziej elektroujemny (to on staje się ).
Zapamiętaj: typ wiązania rośnie z ΔEN — od kowalencyjnego niespolaryzowanego, przez spolaryzowane, po jonowe. Im większa różnica elektroujemności, tym bliżej pełnego przeniesienia elektronu.
Przy dużej różnicy elektroujemności — jeden atom oddaje elektron, drugi go przyjmuje (powstają jony).
Kowalencyjne z nierównomiernym rozkładem elektronów (częściowe ładunki na atomach).
Umownie ok. ΔEN≈1,7; powyżej dominuje charakter jonowy.