Co zrobimy: Skierujemy białe światło na pryzmat i zobaczymy, jak rozszczepia się na barwy tęczy, a potem złożymy je z powrotem w biel.
Co widzisz na ekranie: Pryzmat z wchodzącą wiązką białego światła i wachlarzem barw na wyjściu (od czerwieni po fiolet) oraz tryb składania barw drugim pryzmatem. Odczyty: rodzaj światła, kolejność barw i która barwa odchyla się najbardziej.
Co się właśnie stało?
Białe światło rozpadło się w pryzmacie na barwy tęczy — od czerwonej po fioletową. A gdy złożyłeś je z powrotem, znów zrobiło się białe.
Dlaczego światło się rozszczepia?
Bo białe światło to MIESZANINA wszystkich barw, a każda barwa załamuje się w szkle NIECO inaczej. Współczynnik załamania zależy od długości fali — to zjawisko nazywamy DYSPERSJĄ.
Kto odchyla się najbardziej?
Fiolet (najkrótsza fala) załamuje się najsilniej, a czerwień (najdłuższa) — najsłabiej. Dlatego na wyjściu barwy układają się w widmo: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, fioletowy.
Dowód Newtona:
gdy rozszczepione barwy przepuścisz przez drugi pryzmat, złożą się z powrotem w białe światło — to znaczy, że biel naprawdę jest sumą barw.
Skąd tęcza na niebie?
Krople deszczu działają jak maleńkie pryzmaty — rozszczepiają światło słoneczne, tworząc łuk tęczy.
Po co Ci to na maturze:
dyspersja, zależność załamania od barwy i powstawanie widma to typowe zagadnienia optyki. Zapamiętaj: fiolet załamuje się najsilniej, czerwień najsłabiej. Przydaje się też, że — w szkle różne barwy biegną z różną prędkością.
Zapamiętaj: białe światło to mieszanina barw; pryzmat je rozszczepia (dyspersja), bo każda barwa załamuje się inaczej — najsilniej fiolet, najsłabiej czerwień.
Bo białe światło to mieszanina barw, a każda z nich załamuje się w szkle nieco inaczej (dyspersja).
Fioletowa (najkrótsza fala); najsłabiej załamuje się czerwona.
Krople deszczu działają jak pryzmaty — rozszczepiają światło słoneczne na barwy.