Model przejścia demograficznego opisuje, jak wraz z rozwojem gospodarczym zmieniają się rodność i umieralność — w pięciu fazach. Najpierw (dzięki medycynie i higienie) spada umieralność, a rodność pozostaje wysoka: w fazie II różnica między nimi jest największa, więc przyrost naturalny osiąga maksimum. Zmień fazę i poziom rozwoju.
Co się właśnie stało?
W modelu przejścia demograficznego umieralność spada wcześniej niż rodność. Dzięki rozwojowi medycyny, higieny i wyżywienia ludzie przestają umierać masowo — a rodność (obyczaje, wielodzietność) zmienia się z opóźnieniem. To rozjeżdżanie się obu krzywych tworzy lukę, czyli przyrost naturalny.
Przyrost naturalny:
— przyrost to różnica między rodnością a umieralnością (na 1000 mieszkańców rocznie). Największa luka między krzywymi = największy PN. Zdarza się to w fazie II: .
Kto jest w której fazie?
Kraje słabo rozwinięte (część Afryki Subsaharyjskiej) tkwią w fazie II — eksplozja demograficzna. Kraje wysoko rozwinięte są w fazie IV/V, gdzie rodność spada poniżej umieralności i pojawia się ubytek naturalny oraz starzenie społeczeństwa. Polska jest dziś na przełomie fazy IV/V — przyrost naturalny bywa ujemny.
Po co Ci to na maturze:
Na podstawie wykresu rodności i umieralności musisz umieć wskazać fazę, odczytać przyrost naturalny jako lukę między krzywymi i powiązać etap z poziomem rozwoju kraju. Chwyt: policz i patrz, gdzie krzywe są najdalej od siebie.
Zapamiętaj: umieralność spada przed rodnością, więc największy przyrost naturalny jest w fazie II — a w fazie V przyrost staje się ujemny. PN = rodność − umieralność.
Model opisujący przechodzenie społeczeństwa od wysokiej rodności i umieralności do niskiej — wraz z rozwojem gospodarczym, w kolejnych fazach.
Bo poprawa opieki zdrowotnej, higieny i wyżywienia szybko obniża umieralność, a zmiana modelu rodziny (spadek rodności) następuje z opóźnieniem — stąd szybki wzrost liczby ludności.
W fazie zaawansowanej (IV/V) — niska rodność i umieralność, przyrost naturalny bliski zeru lub ujemny, postępujące starzenie się społeczeństwa.