W rzucie poziomym jedna kula zostaje puszczona swobodnie, a druga wystrzelona poziomo z tej samej wysokości. Mimo że lecą zupełnie inaczej, uderzają w podłoże dokładnie w tym samym momencie. W tym 15-sekundowym wideo i w wyjaśnieniu krok po kroku pokazujemy, dlaczego tak się dzieje — i jak policzyć czas spadania oraz zasięg.

Ustawienie. Kula A i kula B na tej samej wysokości h.
Wspólny start. Obie ruszają w tej samej chwili — A puszczona swobodnie, B wystrzelona poziomo prędkością v₀.
Dwa ruchy. A spada pionowo z przyspieszeniem g. B łączy ruch jednostajny w poziomie z przyspieszonym w pionie → tor to parabola.
Ta sama wysokość — ta sama chwila. Ruch pionowy obu kul jest identyczny, bo mają tę samą wysokość startu, zerową prędkość pionową i to samo g.
Jednoczesne uderzenie. Kule dotykają podłoża w tym samym momencie, ale w różnych miejscach — „ten sam czas, inne miejsce".
Wynik. Czas spadania t = √(2h/g), zasięg x = v₀·t.
Ruch pionowy i poziomy w rzucie poziomym są od siebie niezależne. W pionie na obie kule działa tylko grawitacja, a obie startują z tej samej wysokości i z zerową prędkością pionową — dlatego ich ruch w dół jest identyczny i docierają do podłoża w tym samym czasie: . Prędkość pozioma wpływa wyłącznie na to, jak daleko poleci kula B, czyli na zasięg — nie na czas spadania. Tor kuli wystrzelonej poziomo jest parabolą: złożeniem ruchu jednostajnego w poziomie i jednostajnie przyspieszonego w pionie.
Ruch pionowy i poziomy są niezależne — w pionie działa tylko grawitacja, a czas spadania zależy jedynie od wysokości: t = √(2h/g).
Od prędkości początkowej i czasu spadania: x = v₀·t, gdzie t = √(2h/g).
Bo składowa pozioma i pionowa ruchu są niezależne — prędkość pozioma zmienia tylko zasięg, a nie czas opadania.
Parabolę — złożenie ruchu jednostajnego w poziomie i jednostajnie przyspieszonego w pionie.