Rozszerzenie tematu poziomów energetycznych i modelu atomu. W lampie z parami rtęci prąd elektronów rośnie z napięciem, ale gwałtownie spada przy określonych, równo odległych wartościach — elektrony oddają atomom dokładnie skwantowane porcje energii. Dowód, że poziomy energetyczne atomu są skwantowane (Franck i Hertz, Nobel 1925).
Co się właśnie stało?
Elektrony rozpędzane napięciem U uderzają w atomy rtęci. Dopóki ich energia jest mniejsza niż 4,9 eV, zderzenia są sprężyste — prąd rośnie z U. Gdy energia sięga 4,9 eV, elektron zderza się nieelastycznie: oddaje atomowi dokładnie tę porcję i sam niemal się zatrzymuje — prąd anodowy gwałtownie spada.
Skwantowana porcja energii:
— atom przyjmuje energię tylko w ściśle określonej „paczce". e — ładunek elektronu, ΔU — odstęp napięć między spadkami, ΔE — energia wzbudzenia atomu.
Dlaczego spadki są równo odległe?
Przy większym U elektron zdąży wzbudzić atom kolejny raz — stąd druga, trzecia, czwarta „paczka" strat. Odstęp między spadkami jest stały, bo wciąż chodzi o tę samą porcję energii:
Co to udowodniło?
Gdyby energia atomu była ciągła, prąd rósłby gładko. Równo odległe, powtarzalne spadki dowodzą, że atom ma skwantowane poziomy energetyczne — bezpośrednie potwierdzenie modelu Bohra.
Po co Ci to na maturze:
To sztandarowy dowód kwantowania energii w atomie. Chwyt: równe odstępy spadków = jedna skwantowana porcja ΔE = e·ΔU. Z odstępu napięć policzysz energię wzbudzenia atomu.
Zapamiętaj: równo odległe spadki prądu w lampie Francka-Hertza to podpis skwantowanych poziomów atomu — energia jest przyjmowana tylko porcjami ΔE = e·ΔU.
Że energia atomu jest skwantowana — atom przyjmuje energię tylko określonymi porcjami.
Bo elektrony osiągają energię wzbudzenia atomu i tracą ją w zderzeniach nieelastycznych.
Że porcja energii (kwant) jest stała — kolejne spadki co ok. 4,9 V dla rtęci.
Powiązane eksperymenty